O autorce

Witaj! Miło mi Cię tutaj gościć!

Mam na imię Monika i jak napisałam na wstępie, od dawna podczytuję różne blogi, głównie o tematyce wnętrzarskiej. W takim też klimacie ma być ten oto blog, ale to czas pokaże, dokąd mnie ta przygoda zaprowadzi.

Z założenia będzie tutaj głównie o moim mieszkaniu w starej kamienicy w centrum Berlina. Ale i o inspiracjach, które wpływają na to, jak mieszkam.  Oraz o pomysłach i własnoręcznych realizacjach - w końcu nazwa bloga - monifactura - nie jest przypadkowa. Chcę podzielić się pomysłami oraz doświadczeniami, może ktoś z Was skorzysta?

W myśl powiedzenia, że to mieszkanie ma służyć nam, a nie odwrotnie, ciągle coś zmieniamy, ulepszamy i przestawiamy. MY, bo przedstawiane tutaj projekty, to bardzo często praca partnerska. Mój Mąż Łukasz to esteta i złota rączka, a wystrój wnętrz oraz diy (czyli zrób to sam) to nasza wspólna pasja, choć nie znaczy to, że mamy identyczne gusta. Dzięki jego umiejętnościom możemy działać we własnym zakresie w przekonaniu, że urządzanie wnętrz to niekończący się proces, którego dynamika  kierowana jest zmianami w nas samych. Najfajniejsze jest to, że coraz częściej towarzyszy i doradza nam nasza córka Mała Mi, czyli Miriam. Robi się ciekawie, bo jak na ośmiolatkę gust ma bardzo zdefiniowany!

To JAK mieszkamy, odzwierciedla wszystko to, co nas interesuje, pasjonuje, zajmuje i skąd jesteśmy - jako urozmaicenie będzie więc również o podróżach i o Berlinie, który bardzo lubię. Pochodzę z Górnego Śląska, a w Berlinie mieszkam już od ponad dwudziestu lat. Tutaj zdałam maturę, studiowałam, poznałam Luka i urodziła się Mała Mi, tutaj mieszka moja rodzina oraz większość przyjaciół. W międzyczasie bez wąpienia mogę powiedzieć, że to MOJE miasto. Ale przez te wszystkie lata moje polskie kontakty i przyjaźnie nie straciły na intensywności, wręcz przeciwnie.

Zapraszam więc do polskiego DOMU w niemieckiej stolicy :-)

Pozdrawiam,

Moni