niedziela, 1 marca 2015

Holländischer Stoffmarkt - holenderska giełda tkanin w Berlinie

Witam!

Wczoraj byłam w niebie! Dokładnie na giełdzie holenderskich tkanin. Nie jestem mistrzynią szycia, ale cieszę się, że nauczyłam się kilka "podstawowych chwytów", bo czasem się przydają.
Znajoma podpowiedziała mi, że w berlińskiej dzielnicy Spandau odbędzie się drugi tego typu bazar. Dotychczas odbywały się wyłącznie w Poczdamie. Pojechałam więc wczoraj rano jedynie z zamiarem obejrzenia... jak się domyślacie nie skończyło się na oglądaniu. :)

To był szał, tkaniny wszelkiej maści, wszelkich kolorów i deseni, wszystkie dodatki, wow! Dla zainteresowanych: następna giełda 19. września, Altstadt Spandau w Berlinie. Nie jestem pewna, czy w porównaniu do polskich cen to miejsce jest godne polecenia.  Pasmanteryjne wyroby są w Polsce raczej tańsze niż w Niemczech. Wspomnę tak dla orientacji, że tutaj cena za metr materiału wynosiła od sześciu euro wzwyż.  Różnica do cen sklepowych jest wprawdzie niewielka, ale nie znam miejsca, gdzie w tych cenach jest TAKI wybór!










Dawno nic nie uszyłam, ale wczorajsza wycieczka na ten bazar ożywiła wenę i mam kilka pomysłów. Podzielę się efektami, jeśli coś z moich amatorskich prób wyjdzie ;) Jedno jest pewne, to nie był ostatni wypad w to miejsce!

Pozdrawiam serdecznie!
Moni

5 komentarzy:

  1. Moniko to kolorowy zawrót głowy :) Oj jak ja bym tam była.... to na pewno kilka godzin nie moje! Uwielbiam tkaniny :)
    Czekam zatem na efekty pracy twórczej. Ciekawa jestem Twoich pomysłów :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, rozumiem Cię ;) Ja niby oglądać tylko poszłam, ale jednak w plecaku znalazło się co nie co, a i portfel lżejszy... ;)
      Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  2. jacieeee!! ale wybór! przepiękne tkaniny :) ja dopiero zaczynam przygodę z szyciem, bo niedawno zakupiłam maszynę, i pewnie bym tam przepadła :P nie dziwię się, że dla Ciebie to miejsce inspiracji, bo wygląda jak bajkowy świat :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadomiłam tam sobie, w jakich schematach żyję na codzień. Praca, szkoła, dom, zakupy. Rzadko starcza ochoty, żeby przełamać te wydeptane ścieżki. Ale to niestety zabija kreatywność... Pozdrawiam Basiu!

      Usuń
  3. cenowo może faktycznie nie zachęcająco, ale dla różnorodności i wyboru można czasem zgrzeszyć :) co kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane! :)