sobota, 17 stycznia 2015

Łóżko na antresoli - projekt diy

Witam serdecznie!

(Update 01/16: Kto szuka technicznych danych i praktycznych wskazówek, tego zapraszam tutaj.)

Po przerywnikach typu święta, lenistwo, brak weny oraz dobrego światła - zapraszam na wpis o tym, jak zbudowaliśmy łóżko dla Małej Mi. W zasadzie łóżko to zbyt skromna nazwa - to prawdziwe łoże na  antresoli z drabinką oraz perspektywą na cały pokój z wysokości ok. 2 metrów. :)
O zmianach w pokoju Córki pisałam już tutaj, tutaj, tutaj.


To jeden z najpoważniejszych projektów diy w naszym "M", nastawcie się więc proszę na solidną dawkę zdjęć. Z opisem technicznym się wstrzymam, kolejne kroki działania przedstawię zdjęciami, a jeśli ktoś z Was miałby jakieś pytania, to piszcie w komentarzach lub mailem!

Pomysł podsunęła Córka, a my z chęcią go podchwyciliśmy. W końcu kto z nas nie marzył o piętrowym łóżku?! Projekt, zakupy materiału oraz główne wykonanie przejął Luk. Wyzwaniem technicznym był m.in. fakt, że rogi tego pokoju nie są pod kątem prostym. Do dziś nie zrozumiałam, jak On to rozgryzł. ;)

Aby nie zagracić pokoju i nie spowodować wizualnej ciężkości, łóżko miało zawisnąć. Oczywiście to wymaga przygotowania oraz przemyśleń statycznych. Z założenia konstrukcja powinna wytrzymać wagę dwóch dorosłych. (Najlepiej wagę dynamiczną. ;))




Już w trakcie robót zmieniliśmy rozwiązanie dot. drabiny. Tutaj dobry pomysł podsunął nam Teść. Początkowo miała ona być prosto w górę, przyczepiona przed łóżkiem. Ostatecznie zrobiliśmy tak:



Jednym z trudniejszch momentów było "wrzucenie" gotowej konstrukcji na górę, czyli oparcie na podporach. Całość ma swoją wagę i trzeba było to podnieść na 2 metry, brrr. W trójkę sobie z tym na szczęście poradziliśmy, ale sceny były godne komedii i dramatu w jednym.

Deski pozostawiliśmy w naturalnym kolorze polakierowane ochronnie bezbarwnym, jedynie dół łóżka pomalowaliśmy na biało, aby zapobiec ciemnicy. Miejsce pod łóżkiem jest najdalej od okna, a "obniżenie sufitu" również zabiera światło. Ostatecznie wykorzystaliśmy to miejsce na szafę, która teraz też jest biała. Wbrew obawom kącik nie jest ciemny.

To jak, może przejdziemy do szerszych kadrów? Pewnie jesteście ciekawi, jak prezentuje się całość. Niestety cienie wszędzie, ciężkie ostatnio warunki do robienia zdjęć.



Napiszę jeszcze kilka słów o barierce. Ta też jest wymyślona i wykonana przez Luka. Chodziło o to, żeby nie zrobić "więzienia" ze szczebelków, ale jednocześnie bardzo ważne jest bezpieczeństwo, bo łóżko jest naprawdę wysoko. Powstał pomysł z liną. Ja dorzuciłam swoje trzy grosze w postaci nowych gałek do szafy. Kilka zbliżeń:







Materac ma szerokość 120 cm, jest więc sporo przestrzeni - spokojnie mieści się jeszcze Mama lub Tata na wieczorne czytanie i przutulanie. Normalnie od strony barierki układam jeszcze poduszki, tak dla pewności. Na górze jest miejsce na ulubione przytulanki oraz książki, które aktualnie czytamy. To naprawdę przytulne miejsce i Mała Mi, po początkowych objekcjach szybko umościła sobie tam swoje legowisko.


W temacie zmian w tym pokoju to jeszcze nie koniec. Pokażę jeszcze jak prezentuje się pokój w całości. Muszę tylko odczekać i trafić na moment, kiedy będzie tam w miarę porządnie. :):):) Tak więc o tym innym razem.

Dzisiaj na koniec pokażę Wam, zupełnie bez kontekstu, jaki zabawny kalendarz powiesiliśmy w przedpokoju. Kupiony w sklepiku przy muzeum Bauhausu w Dessau. O tej wycieczce napiszę tutaj niebawem.

Tak sobie dzień po dniu odliczamy upływający czas...


Pozdrawiam serdecznie, do następnego!
Moni

32 komentarze:

  1. ale super! jak byłam nastolatką marzyłam o łóżku na antresoli, ale niestety nie dało się tego pomysłu zrealizować w niskim mieszkaniu w bloku. Jak przypuszczam właścicielka jest zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też od zawsze podbały się takie łóżka. Właścicielka najpierw strzeliła focha, bo trochę inaczej sobie to wyobrażała, ale teraz lubi tam przebywać :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Moniko :) pełen profesjonalizm! Piękne i bardzo pomysłowe :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto, pochwały przekażę wykonawcy ;) Odbijam pozdrowienia :)

      Usuń
  3. REWELACJA! Sama bym takie chciała ;) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jej zazdroszczę :D Pozdrówka!

      Usuń
  4. Wow! Ale genialne rozwiazanie! Świetne łóżko zrobiliście córci !! :) Bardzo mi się podoba to rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, my też z rezultatu jesteśmy zadowoleni - całe szczęście, bo kosztowało nas to niemało pracy ;) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. WOW!!!!! Jestem normalnie w szoku - takie łóżko samemu zrobić! Jest świetne, oryginalne, no i jedyne w swoim rodzaju :) świetnie wygląda, a pokoik córci nabiera coraz piękniejszy :) Pozdrowienia ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, czasem myślę, czy mój Mąż się z powołaniem nie minął... :) Pozdrawiam Was i Wrocław, gdzie niedługo zawitamy. Już nie mogę się doczekać!

      Usuń
  6. Świetna robota! Bardzo podoba mi się rozwiązanie (albo raczej związanie) liną. ;) wygląda to bardzo smacznie. Myślę że Mi zadowolona, sama chciałabym mieć takie miejsce gdzie mogłabym się ukryć przed światem. ;) buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, tak lina nadała tej konstrukcji pewnej lekkości. Przydała się w końcu Luka znajomość węzłów żeglarskich ;) Buziaki!

      Usuń
  7. Genialne. Obserwuję. Zostanę na dłużej bo też ma tak wysokie mieszkanie i problem z brakiem powierzchni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj zatem, cieszę się. NAsze mieszkanie nie jest małe, ale udało nam się je całkiem skutecznie zastawić ;) pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Zrobiłaś to fantastycznie, sama chciałabym taki kącik! Barierka łóżka śliczna!
    No i to mądre wykorzystanie powierzchni, podoba mi się pomysł (i wykonanie) niezmiernie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Monia, ale małe sprostowanie - zrobił Mąż. Ja pełniłam funkcję asystenta oraz doradcy ;)
      Serdeczności!

      Usuń
  9. mnie się zawsze wydawało, że za żadne skarby świata nie zabudowałabym wysokiego pokoju i tylko bym patrzyła, marzyła i nóżką machała... teraz już nie jestem taka pewna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony, gdzie jak nie w wysokim mieszkaniu? Wiesz jak się fajnie macha nóżką siedząc na górze :) Buziole Lucy!

      Usuń
  10. Monika, wyobrażam sobie radość Waszej córeczki. To taki trochę domek na drzewie, o którym w dzieciństwie marzył chyba każdy:) Świetna sprawa!
    ps. Macie obłędne pomieszczenia. Te sztukaterie i stolarka drzwiowa - genialne!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jest tak jak napisałaś - tym projektem spełniliśmy nie tylko marzenie Córki... :) No a co do pomieszczeń, cóż mogę dodać. Uwielbiam stare kamienice, a nasze mieszkanie w szczególności. Nie planowaliśmy wcale tak długo tutaj mieszkać, a za dwa m-ce minie 9 lat. Narazie nie wyobrażam sobie rozstania z tym mieszkaniem... ;) Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  11. Łał, żeby zobaczyła to moja córka !!!! Ostatnio ciągle smęci o takim łóżku. A ja myslałam juz o tym ale pomysł podwieszenia jest świetny, bo myślałam o czymś stojącym ale obawiałam się dziurawienia podłogi. Rewelka !!!!!!, muszę zmierzyć przestrzeń na drzwiami. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu! Może i jest jakaś metoda, aby ominąć dziurawienie podłogi... Jestem ciekawa, czy coś wymyślisz! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. Fantastyczne jest to, że wysokść pomieszczeń umożliwia Wam takie cuda. A pomysł i wykonanie jak zwykle rewelacja. Pokój wygląda teraz badzo oryginalnie, sama konstrukcja bardzo lekka, wygląda jakby łóżko się unosiło w powietrzu, zrobiło się tak bajkowo :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyś dzięki! Tak, nasze obawy, że np. będzie za ciemno na szczęście się nie potwierdziły. Mi podoba się, że są jasno wydzielone strefy i oczywiście dodatkowy metraż. Domyślasz się, że sami też jesteśmy z efektu bardzo zadowoleni i przede wszystkim szczęśliwi, że jest już zakończony. :):):) Chyba jeszcze się tyle nie napracowaliśmy... Uściski!

      Usuń
  13. Ale zaskoczenie! Ale to superancko wymyśliliście! Jak byłam mała to miałam lóżko piętrowe, ale w porównaniu z tym to nic. Jestem pod ogromnym wrażeniem waszej pomysłowości i pracy! Mi to szczęściara! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, dziękuję! Nie wiem co jeszcze napisać... :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  14. Super pomysł i wykonanie. Ja też mam w planie antresolę w pokoju moich chłopców, szukam więc inspiracji. Pozdrawiam z Małego szpicherka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę powodzenia w planowaniu i realizowaniu! Jestem ciekawa efektów. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  15. O rany! Jestem pod wrażeniem! Super!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna robota, widać fach w ręku! Gratulacje pomysłu i wykonania :) My właśnie myślimy o podobnym rozwiązaniu, ale dla 2 os. dorosłych, także jeszcze sporo liczenia/myślenia nas czeka. Możesz uchylić rąbka tajemnicy co do dwóch rzeczy; dwa wymiary - na jakiej wysokości jest dno łóżka, widzę, że ponad drzwi czyli z 205-210 cm? i ile cm jest od góry materaca do sufitu? i drugie, jak rozwiązaliście kwestie "dna łózka"? oparliscie szczebelki na widocznych 2 belkach i na nich jest materac, a pod nimi widoczne od dolu "dno" lozka? z gory dzieki za informacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to trwało, ale jest dodatkowy wpis na ten temat (http://monifactura.blogspot.de/2016/01/ozko-na-antresoli-projekt-diy-uwagi.html). Wysokość naszego mieszkania to ok 3,30 m. Dorosły na górze może na luzaku siedzieć, kucać czy klęczeć :)

      Usuń
  17. Łóżko super, bardzo ładnie wykonane i fajny pomysł, może zaczerpnę trochę z niego bo też nas czeka budowa łóżka na antresoli dla córki.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane! :)