Strony

niedziela, 16 listopada 2014

Zmiany w pokoju Córki - jest postęp!

Witam serdecznie!

W Berlinie od kilku dni prawdziwa listopadowa szarówa. Sezon działkowy zakończony na dobre, nawet woda zakręcona, w ogródku zrobiło się brzydko i nieprzytulnie. W sumie idealny czas na działania w domu.
Pisałam, że przeprowadzamy duże zmiany w pokoju Małej Mi. Od ostatniego postu w tym temacie uzyskaliśmy duuuuży postęp, ale prace wykończeniowe nadal trwają. Pokażę to, co jest już jako tako gotowe. Temat będziemy kontynuować, zbieram materiał na kolejne wpisy.


Zacznę od zasłon, które po ok. 7 latach postanowilam wymienić. Długo wisiały, prawda? W przypadku zaslon nie jestem chętna do zmian. Niby żadna filozofia, ale przy wysokości mieszkania 3,43 m z dużymi oknami może być to jednak kłopot. Np. z szerokością lub z długością przy gotowych zasłonach. Dla nas ważne jest jeszcze, aby - poza czystą dekoracją - dobrze zaciemniały. Rolety z powodów technicznych nie wchodzą w grę, z firanek zrezygnowałam całkiem.

Szukałam rozwiązania prostego i przede wszystkim niedrogiego. Jak się bowiem okazało, nasze gryzonie nie gardzą niczym! Wspominam o tym dlatego, że nasze szczurki spowodowały w międzyczasie kilka (na szczęście nie dramatycznych) strat. To uświadomiło mi, żeby wydatki w pokoju Mi zminimalizować i liczyć się ze zniszczeniami. Chodzi głównie o poprzegryzane dziurki... Jedna pół biedy, ale kilka w kołdrze z pierza na przykład, to już trochę inna sprawa.

Wracając do zasłon: Odpadało szycie na miarę, zwyczajnie chciałam mieć je "na już". Cała nadzieja w IKEI. ;) Znalazłam rozwiązanie, które spełnia wszystkie warunki.




Z praktycznych powodów zdecydowałam się na szare karnisze (wcześniej była linka). Jak widać na zdjęciu kupiłam dwa różne komplety zasłon. Nie chciałam stworzyć szarego muru, dlatego podpatrzony w Ikei pomysł był jak dla mnie! Kwiecisty materiał nadaje zamierzonej lekkości. Z tyłu zaczepiona jest jeszcze specjalna zasłona, która gwarantuje dobre zaciemnienie - jak dla mnie genialne rozwiązanie! Karnisz został możliwie nisko zawieszony, dzięki czemu niewielki odstęp między tkaniną a poodłogą nie razi.

***

Kolejną nowością jest niewielka rozkładana kanapa. Pisałam, że zbudowaliśmy łóżko-antresolkę. Zmieści się tam materac na szer. 120 cm. Zależało mi jednak na dodatkowym miejscu do spania, awaryjnie, dla gości itp. Wybór padł na kanapę Solsta z Ikei, jest ona niewielkich rozmiarów i fajnie pasuje do pokoju dziecka. Podobała mi się granitowa tapicerka.



Na codzień planuję dla ochrony korzystać z narzuty, wtedy wygląda to tak:



Robi się całkiem przytulnie. Wróciła do łask "krowa", czyli skóra na podłogę. Po zmianach w salonie nie było dla niej miejsca, czego żałowałam. W nowym miejscu dobrze pasuje i nadaje pazura. Stworzyliśmy tutaj taki kącik wypoczynkowy ;) Zamiast TV jest...


Szafeczka pod klatką nie jest docelowa, ale nie mam jeszcze ostatecznego konceptu. To dalsze plany, nadal na wykończenie czekają dość istotne sprawy, czyli szafa. W sumie myślałam, że już dziś Wam pokażę jak wyszło. Jednak musimy jeszcze to dopiąć na ostatni guzik.

Na dziś to już wszystko, pozdrawiam Was ciepło. Fajnie, że tutaj zaglądacie i komentujecie!

Pa,
Moni