Strony

niedziela, 30 listopada 2014

adwentowy countdown

Witajcie Kochani!

Czy u Was też tak zimno? W Berlinie zrobiło się naprawdę mroźno - idealna pora na grzańca, świeczki i siedzenie w domu!

Ostatnio najbardziej motywuje mnie tzw. "ostatni dzwonek". :) Wczoraj wieczorem już nie było wyjścia i ukręciłam nareszcie wianek adwentowy. Tak się rozpędziłam, że zrobiłam dwa: do salonu oraz kuchni.




Dzisiejszą pierwszą niedzielą adwentową rozpoczynamy radosne oczekiwanie. Dla mnie grudzień to wyjątkowo zakręcony czas, bo obchodzimy dodatkowo podwójne urodziny. Zazwyczaj organizacja i planowanie tak mnie absorbują, że trudno o wyciszenie. Dlatego mam takie adwentowe postanowienie, żeby nie dać się zwariować obowiązkom, trzymać w ryzach mój natrętny perfekcjonizm i skupić się na tym, co ważne. Ciekawe, czy mi się uda?! 

Pozdrawiam serdecznie,

Moni

PS. Chcecie zobaczyć "inny" sposób na adwentowe odliczanie? To zapraszam tutaj. :):):)