niedziela, 30 listopada 2014

adwentowy countdown

Witajcie Kochani!

Czy u Was też tak zimno? W Berlinie zrobiło się naprawdę mroźno - idealna pora na grzańca, świeczki i siedzenie w domu!

Ostatnio najbardziej motywuje mnie tzw. "ostatni dzwonek". :) Wczoraj wieczorem już nie było wyjścia i ukręciłam nareszcie wianek adwentowy. Tak się rozpędziłam, że zrobiłam dwa: do salonu oraz kuchni.




Dzisiejszą pierwszą niedzielą adwentową rozpoczynamy radosne oczekiwanie. Dla mnie grudzień to wyjątkowo zakręcony czas, bo obchodzimy dodatkowo podwójne urodziny. Zazwyczaj organizacja i planowanie tak mnie absorbują, że trudno o wyciszenie. Dlatego mam takie adwentowe postanowienie, żeby nie dać się zwariować obowiązkom, trzymać w ryzach mój natrętny perfekcjonizm i skupić się na tym, co ważne. Ciekawe, czy mi się uda?! 

Pozdrawiam serdecznie,

Moni

PS. Chcecie zobaczyć "inny" sposób na adwentowe odliczanie? To zapraszam tutaj. :):):)  

16 komentarzy:

  1. Ooo! Ale tempo! Oba wyszły pięknie! Ja też mam w planach wianek szyszkowy ale taki do zawieszenia na drzwi :).
    Fajne postanowienie! Trzeba cieszyć się małymi rzeczami i momentami, troszkę zwolnić... A z moim planowaniem wygląda tak, że lista jest długa, ale jak odhaczę połowę to jest dobrze ;). Dlatego i ja w tym roku wrzucam na luz :D

    Pozdrawiam gorąco z mroźnej Norwegi ;)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że szyszkowy wianek pokażesz? Podobają mi się wianki na drzwi.
      Pocieszyłaś mnie z tą listą - mam identycznie, zawsze więcej planów niż czasu na realizację. Stąd to postanowienie ;)
      Wyobrażam sobie, że berlińśki mróz to pikuś w porównaniu do Norwegii ;D
      Pozdrawiam ciepło Magdo!

      Usuń
  2. Zatem wiele spokoju dla Ciebie :) Cudowne zdjęcia - ściskam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilonko dziękuję i dziękuję i też Cię ściskam serdecznie!

      Usuń
  3. Hej Moniu!
    To w Niemczech też "bawią się" w te świeczniki, miło!
    Twoje są piękne a ten awaryjny to najlepszy, jaki widziałam do tej pory ;-)
    Miłego Adwentu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Monia, wzajemnie! :)
      Tak, tutaj tradycja "Adventskranz" czyli wianków adwentowych jest bardzo rozpowszechniona, a ja bardzo ją lubię. Ten awaryjny ma jeden poważny minus - jest bardzo krótkotrwały :D ;D
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Oryginalny pomysł-dla mnie bomba:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł :) Nie zrobiłam kalendarza, a właśnie adwentowy stroik :), ale dopiero pokażę w następnym poście :)
    Pozdrawiam gorąco skoro mróz :)!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każ czekać za długo, jestem bardzo ciekawa, jak wygląda Twój stroik!
      Ja dla Córki zrobiłam kalendarz, bez niego ani rusz ;)
      Dziękuję Marto i odwzajemniam pozdrowienia :)

      Usuń
  6. Piękne adwentowe wianki adwentowe!

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne świeczniki adwentowe, bardzo mi się podobają:)

    dobrego grudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie! Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Zimno jest, zimno. Za to płomień świeczek w domu, ciepła herbata i termo bluzka - rozpala ;)))
    Miłego tygodnia Moniko.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, my dogrzewamy się jeszcze matą elektryczną, hihi! :) Pozdrawiam Marysiu!

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)