wtorek, 9 września 2014

Makowe główki

Witam Was serdecznie!

Pozostanę jeszcze w temacie flory. Przechodząc obok kwiaciarni dojrzałam te oto okazy:



Maki, polne jak i ogrodowe, to kwiaty bardzo delikatne, w wazonie raczej krótko się utrzymują. Te makowe główki odwrotnie: mają twarde łodygi i łebki - idealnie nadają się do wysuszenia. Po sejsji od razyu zawiesiłam je główkami w dół. W czasie suszenia pomyślę, gdzie je postawić, bo pasują w zasadzie do każdego pomieszczenia. Podoba mi się ich minimalna forma. Napewno dobrze skomponują się ze starą butlą po winie... a może jednak w duecie z wysuszonym już kwiatem czosnku ozdobnego?



 Miłego dnia Kochani!

Moni

15 komentarzy:

  1. na polskiej ziemi nawet z taką ilością miałabyś problemy (nie mówiąc o kwiaciarce i babuleńce, która na skrawku ojcowizny mak na kutię sieje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak?! czyli to jest wpis od lat 18-stu? ;) nawet nie pomyślałam o innym niż dekoratorskim zastosowaniu - naiwna jestem jednak... ale Lucy dałaś mi do myślenia :)
      Buziaki!

      Usuń
  2. Fajne te makowe panny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - makowa panienka czy dziewczynka, była kiedyś taka wieczorynka. Pamiętasz? Pozdrawiam Alu!

      Usuń
  3. Piekne!!!! Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiękne :) jeszcze nie spotkałam się z makówkami u nas w kwiaciarniach, a szkoda szkoda bo z chęcią bym kupiła :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, miło mi gościć Cię wśród stałych "Czytaczy"!
      Jak wnioskuję z komentarza Lucy, makówki to przestępstwo - może dlatego nie spotkałaś ich w kwiaciarni ;)
      Faktem jest, że i ja pierwszy raz takie spotkałam.
      Pozdrówka!

      Usuń
  5. Świetnie wyglądają w butli:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mit też się tak podoba i pewnie na tej butli się skończy :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. takie minimalistyczne kompozycje podobają mi się najbardziej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie przekonała ta wersja, choć lubię i "na bogato" ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. No przyznam że makowych główek w wazonie jeszcze nie widziałam.Bardzo oryginalne i fajne zastosowanie, alternatywa do gałęzi.A mi przypomniałaś dzieciństwo, jak pojechałam na wieś, i z dzieciakami łaziliśmy po różnych polach, zrywaliśmy główki maków i się nimi bawiliśmy. Nikt nas wtedy za to nie ścigał na szczęście. Ja kiedyś wyjadłam ze środka nasionka i mnie później brzuch bolał i głowa hehe:D Już nie powiem jak na mnie babcia nakrzyczała:P Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Uśmiałam się z Twoich makowych wspomnień :) Mam nadzieję, że główki po ususzeniu nadal się będą dobrze prezentować. Zdjęcia robiłam ze świeżymi....
      Odbijam pozdrowienia :)

      Usuń
  8. Tak, w tej butelce świetnie się prezentują. Też miałam kiedyś makówki w wazonie. Po wyschnięciu równie dobrze wyglądały.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane! :)