niedziela, 10 sierpnia 2014

Pora na jeżyny

Witam serdecznie!

Lato trwa w najlepsze!
Na naszej działce po czereśniach i truskawkach (w czerwcu/lipcu), teraz nastał czas jeżyn. To niesamowita roślina! W zasadzie jej pielęgnacja sprowadza się do minimum. Krzaki trzeba po zimie podocinać, na nowo poprzywiązywać i nawieźć. Potem przyglądamy się jak kwitną pąki i zawiązują się owoce. Sierpień to czas zbiorów. Najlepsze owoce to te, które właściwie same spadają i wyglądają, jak gdyby miały zaraz eksplodować (od nadmiaru soku). Wszystkie inne są tak kwaśne, że wykrzywia buzię :) Nasze krzaki jeżyny są bez kolców, co znacznie ułatwia zbieranie owoców jak i pielęgnację. No i są poprostu pyszne!


W tym roku postanowiłam dać sobie spokój z dżemami, trzeba pozjadać zapasy z ubiegłego roku. Jeżyny świetnie nadają się również do mrożenia, więc zamrożę trochę smaku lata. Zimą świetnie nadają się do śniadań z musli i jogurtem. Polecam też (o każdej porze roku) zalać owoce galaretką. To jest deser, który robi się sam, a smakuje wszystkim! Jest przy tym naprawdę lekki i raczej niskokaloryczny (no chyba że ktoś okrasi śmietanką :))



Dla nas czas urlopowy wprawdzie już się skończył, ale piękna pogoda i chwile spędzone na działce sprawiają, że nastroje  mamy nadal bardzo wakacyjne. Mała Mi baluje z ciocią nad morzem, potem jedzie do babci, a my postanowiliśmy do jej powrotu "przenieść" się do działkowej chatki. Ze szczurami ofkors



Dobrze się składa, bo czeka nas kilka większych ogrodowych robót. Z braku czasu nie możemy się za nie zabrać. Ale jak już będą owoce tej pracy, to Wam pokażę. Wnętrzarsko, jak się domyślacie, dzieje się raczej mniej. Za to plany mamy wielkie! Po sezonie działkowym zamierzamy odmienić pokój Małej Mi, będzie się działo!



Urodzeni w wakacje znają to uczucie: nie ma z kim uczcić dnia urodzin, bo wszyscy są na wakacjach. Ja tak miałam od dziecka - urodzona na początku sierpnia. Jednak nie zamieniłabym tej daty na żadną inną! W tym roku planowana bibka z przyjaciółmi się nie odbyła, ale rodzina stawiła się na w komplecie: Środek tygodnia, upał, grill, kocyk na trawie, dla dzieci basenik i pyszne jedzonko - czego chcieć więcej! Nie wspomnę o wspaniałych prezentach...

Ostatnio spotkałam się z takim powiedzeniem:

Pośpiech wyklucza serdeczność.

Coś w tym jest. Pozdrawiam Was serdecznie.
Moni

8 komentarzy:

  1. Najlepsze życzenia! A jeżynki wczoraj przywieźliśmy z działki teściów, czekają na skonsumowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe wieki nie jadłam jeżyn, a zawsze je uwielbiałam jako dziecko. Nieco mniej moja mama, która nie mogła po nich sprać białych bluzek ;))) Dobrego dnia Moniko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, plamki po dojrzałych owocach są długotrwałe :) Tutaj właśnie w okolicach sierpnia można jeżyny kupić w sklepie.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  3. Moni - wszystkiego najlepszego! :))) jeżyny uwielbiam, takie zerwane prosto z krzaka smakują... mniam i pycha!!! I potem te dłonie tak fantastycznie zafarbowane od tego soku :) uwielbiam takie chwile. Buziaki i pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! Apropos dłoni...weekend to: ogród, owoce, kopanie w ziemi... nijak ma się to tygodnia w biurze i zadbanych pomalowanych paznokci ;))) Ale jakoś daję radę :D
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. mój mężuś też jest z sierpnia (wczoraj obchodził urodziny) i jest wspaniałym człowiekiem :)
    jeżyny bardzo lubię... u mnie w spiżarni są już soki porobione i z jeżyn i z jabłek... czekają na zimę ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie!
      Pilna dziewczyna z Ciebie! :) Ja w tym roku nie robiłam żadnych przetworów, pewnie w następnym z tym większą ochotą się za nie zabiorę.
      Pozdrowienia!

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)