Strony

wtorek, 3 czerwca 2014

Wiatr we włosach i podróż w przeszłość

Witajcie!

Miło mi, że zaglądacie tutaj i komentujecie. Największym zaskoczeniem i radością jest dla mnie fakt, że przybywa obserwatorów lub bardziej obserwatorek! Dynamika bloga pozostawia trochę do życzenia, więc dziwię się, że w ogóle ktoś tutaj zagląda. Tyle tytułem wstępu.


Za szybko minął długi weekend (ubiegły czwartek był w Niemczech dniem wolnym od pracy), który spędziliśmy w doborowym towarzystwie nad jeziorem w Niesulicach w woj. lubuskim. Były żagle oraz prawdziwe emocje, bo zaskoczyła nas na jeziorze wichura. Dodam, że na żaglówce siedziałam drugi raz w życiu, na szczęście byłam z wyćwiczonymi żeglarzami.


Powrót do przeszłości w tytule bierze się z tego, że Łukasz jak i ja wieeeele lat temu niezależnie od siebie spędziliśmy tam w wieku bardzo młodym jeden z ostatnich urlopów z rodzicami - takich rzeczy się nie zapomina :)


Została chęć powtórzenia takiego wypadu oraz kilka wspomnień i zdjęć. Ale my już planujemy następny weekendowy wyjazd - tym razem szykuje nam się weselicho. Na koniec złośliwie się pochwalę, że kolejny poniedziałek mamy tutaj znowu wolny :D (Ale potem długo, długo nic!)



Do następnego!
Moni