sobota, 15 marca 2014

Pożeracz smuteczków - weekendowe diy z Dzieckiem

Witajcie!

Bardzo podobały mi się Wasze komentarze pod postem z czasopismami! Widzę, że klub zbieraczy jest pokaźny i nie tylko ja upycham skarby po kątach :)

Wiecie, kto to jest pożeracz smuteczków? To sympatyczny potworek, który żywi się smutkami i troskami. Buzia zamyka mu się na zamek, więc smuteczki napewno nie mogą spierzchnąć. Każdy z nas ma  czasem potrzebę przygarnąć takiego potworka i oddać mu swoje czarne myśli, prawda?

Pomysł na uszycie takiego pożeracza podsunęła mi Mała Mi. Podobne maskotki można kupić, widziałam je w sklepach z zabawkami - są aktualnie dość "modne". W ramach wypożyczania przytulanek między dzieciakami, zawitał wczoraj do nas taki "kupiony" pożeracz smutków. Obejrzałam go z bliska i podjęłam wyzwanie uszycia sobowtóra. Przy okazji miałyśmy fajną zabawę w wyszukiwaniu tkanin, guzików i nitek. Miriam z zamiłowaniem wpychała do stworka zawartość niepotrzebnej poduszki oraz pomagała w szyciu. Zaczęłyśmy wczoraj po południu, a dziś musiałam zakończyć, inaczej nie miałabym spokoju :) No i jest:








Miriam powiedziała, że potworka kocha, więc mama obrasta w piórka ;) Cieszy mnie, że udało nam się zasiać w niej ziarnko "tworzenia" i że nie liczy się dla niej tylko to, co kupione.

A jak Wam upływa weekend? Oby jak najbardziej po Waszej myśli!

Pozdrawiam ciepło,
Moni

16 komentarzy:

  1. Jaki fajny pomysł! Czy ten pożeracz zjada kartki z wypisanymi smuteczkami? pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się okaże w praktyce, ale istnieje taka możliwość. Wydaje mi się, że już sama nazwa (po niem. Sorgenfresser) ma jakieś czarodziejskie działanie - Miriam ze stworkiem się nie rozstaje :) Ale karteczek nie wrzuca, za to kamyki, muszelki oraz drobne pieniążki...nie wiem jeszcze, co to może znaczyć.
      Uściski!

      Usuń
  2. Piękny jest!!!! i taki radosny :))))
    Dzisiaj sobota przymusowo domowa, bo deszcz, gradobicie, wichura - nic tylko w domu trzeba było siedzieć. Ale jutro mam zamiar wybrać się na wystawę tulipanów :)
    buźki wielkie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj pogoda też domowa - wieje nieziemsko! Wystawa tulipanów brzmi ciekawie, to będzie napewno wielka radość dla oka! Miłej niedzieli Sylwuś, buziaki!

      Usuń
  3. Jaki on fantastyczny i optymistyczny! Wspaniale go zrobiłyście, wyglada super Moniko! Tym bardziej, że robiłyscie go przecież razem, wiee jest Waszym wspólnym dziełem :))
    Udanej niedzieli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marysiu! Tak mialyśmy frajdę, a wcale nie planowałam tej akcji, tak nam się spontanicznie złożyło :)
      Uściski!

      Usuń
  4. Potworek cudny!! I fantastycznie, że zrobiłyście go razem. I takie chwile są nieocenione i takie dzieła wyjątkowe :))))
    buziaki i pięknej niedzieli :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie byłoby o czym pisać, gdybyśmy poszły do sklepu i kupiły gotowca. Tak przyjemnie spędziłyśmy weekend, a jeszcze przy okazji ogarnęłam kącik z przyborami do szycia - sukces na całego :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zazdroszczę Ci tego szycia :) Ja mam dwie lewe ręce jeśli chodzi o igłę, nitkę, szydełko,druty - nie mogę odżałować :( buziaki!

      Usuń
    3. Sama długo dojrzewałam do maszyny i nie powiem o sobie, że potrafięszyc. Ale na takie szybkie projekty, gdzie dokładność nie jest konieczna wystarczy :)

      Usuń
  5. Jest super choć życzę mu ( i Miriam) , żeby jak najczęściej chodził jednak głodny ;-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, to prawda. Ostatecznie i ja na to liczę :)

      Usuń
  6. Potworek wyszedł Wam uroczy :) Świetny pomysł z tym zamkiem :) Pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł skopiowałam:) Ale z zamka to jestem dumna, bo moje znajomości szycia są na poziomie zerówki ;)
      Pozdrówka Olu!

      Usuń
  7. Ale jesteś zdolniara :) Potworek wyszedł super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Czego człowiek nie zrobi dla dziecka ;)

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)