Strony

poniedziałek, 30 grudnia 2013

A na koniec grudnia... spy day

Witam Was serdecznie!

Zachęcona fajnym pomysłem, dołączam dziś do pewnej zabawy, o której możecie przeczytać u Lucy. W skrócie: chodzi o przedstawienie w zdjęciach swojego dnia, forma jest dość dowolna. Tak się jakoś złożyło, że podchodzę do tej zabawy już trzeci miesiąc;) Mam i ja nawet w tym temacie różne pomysły, ale chochlik w postaci komórki, która robi bardzo słabe zdjęcia, stoi na przeszkodzie. Dochodzę więc do wniosku, że utrwalać ulotne chwile nie jest łatwo, oj nie!
Dzisiejsze szpiegowanie u mnie będzie spokojne, bo właśnie trwa całkowita laba. To znaczy: czas wolny, domowy i BEZ dziecka, czyli prawdziwe wakacje od codzienności. :) No ale jedziemy:


Pobudka dobrowolna o 8:00


Dzień NIE może rozpocząć się bez:


Druga kawka z bloggerem :)


Potem obowiązki, tutaj przygotowuję lokum dla nowych mieszkańców (kto zgadnie jakich?)...


Jest i czas - w środku dnia! - na diy


Kolejny projekt czeka już w kolejce. Przyniosłam skrzynki z warzywniaka, a teraz myślę, do czego ich użyć. Może macie jakieś propozycje?


Jeszcze jeden obowiązek, tym razem zakupy prowiantu na jutro.


Był też spacer i odwiedziny u rodziny.


A teraz to już tylko:


Czas między świętami i nowym rokiem to jedyny, gdzie taka laba w chacie jest możliwa. Bezcenne!

Nie żegnam się noworocznie, bo zamierzam jeszcze jutro coś skrobnąć.

Miłego wieczorku!
Pozdrawiam Was,

Moni