sobota, 2 listopada 2013

W Krainie Czarów :)


 Witajcie!


Ubiegła sobota minęła mi na kosmetycznych pracach w łazience. Niby nic wielkiego, a jednak. Łazienka ma lekko obiżony sufit, ale nie na tyle, żeby z łatwością przejechać po nim wałkiem i świeżą farbą. Dlatego baaardzo długo dojrzewałam do tego zabiegu. Pomalowanie tej niewielkiej płaszczyzny zajęło mi sporo czasu. Nasza wysoka drabina ledwo się tam mieści i większość pracy polegała na ustawianiu drabiny tak, żeby dostać się do każdego kąta. Najlepiej dostać się, nie wchodząc na ostatni stopień, bo mam lęk wysokości. :)

No ale udało się! Sufit jest znowu biały, do tego kilka prac odświeżających (nowe zasłonki), kilka poprzestawianych od nowa dekoracji. Bez większych robót nic więcej nie da się tutaj zrobić. Łazienkę przejęliśmy w tym stanie, całość mocno przypomina modę późnych lat 90-tych i początek nowego tysiąclecia. Niestety. Trudno, jest przynajmniej praktycznie. Łatwo tam nagrzać, bo łazienka metrażem nie grzeszy, a to dla nas bardzo istotne. Za żaluzją (nad toaletą) mamy coś w rodzaju pawlacza. Trzymam tam np. lekarstwa, to dobre miejsce, bo jest chłodno, ciemno i sięgają tam tylko Duzi.

Muszę Wam opisać, jak w prosty sposób wyczyściliśmy wspomnianą żaluzję. To przedmiot lubiący zbierać kurz i brud. Tylko jak się go szybko i efektownie pozbyć?! Otóż należy włożyć do zmywarki. Mieliśmy szczęście, bo żaluzja jest dość wąska, więc się zmieściła. Teraz jest jak nowa, aż się świeci;)

Nie pokazywałam dotąd łazienki w całej krasie. Po pierwsze łazienka jak to łazienka, nasza nie jest jakimś cudem. Po drugie, ciężko przestawić to pomieszczenie tak, żeby nie zrobiło się banalnie. Tu kibelek, tu papierek, a tutaj mydełko...

Jednak po mojej akcji napewno długo nie będę tam nic robić ;) i to jedyna okazja, żeby - z kronikarskiego obowiązku - cyknąć jednak fotkę. No i wymyśliłam! Skorzystałam z obiektywu "rybie oko" i zrobiło się trochę jak u Alicji z Krainy Czarów. Efektem ubocznym jest, że ten objektyw dużo łapie, co w małej łazience się przydało.

A teraz już tylko zdjęcia.





Kilka detali w normalnym modusie.





Udanego weekendu, pozdrawiam Was ciepło!

Moni

20 komentarzy:

  1. Taki błysk! Głupio mi się zrobiło i aż za odkurzacz ze wstydu chwyciłam, bo koty mi po pokoju latały ;)))
    ściskam mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale mnie pochwaliłaś! Aż obrosłam w piórka z dumy ;) Ale musisz wiedzieć, że ja ogólnie do błysku podchodzę na luzie, więc Ci w moim towarzystwie głupio być nie musi! :):):) Buziaki!

      Usuń
  2. Pieknie masz w łazience Moniko, nie wiem jak było przedtem, ale naprawdę nie ma się do czego przyczepić :) Podoba mi się, ze nie jest jak każda inna.
    Co do tej zasłonki - do zamrażalki ? To naprawde pomaga? Nie słyszałam jeszcze o takim sposobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sęk w tym, że przedtem było prawie tak samo, tylko sufit był "nieświezy". Zmiany są minimalne, bo wszystkie urządzenia i meble są przytwierdzone :) Marysiu nie do zamrażalki, tylko zmywarki! :D
      Uściski!

      Usuń
  3. jest tak spokojnie i miło w twojej łazience, aż chce się zapalić świeczki włączyć nastrojową muzę i wskoczyć do wanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Podsunęłaś mi pomysł na zdjęcia, szkoda że przedtem na to nie wpadłam! Tak, pomoczyć się przy świetle świec to miły relaks, szczególnie zimą!
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. spokojna, jasna łazienka, idealna do wypoczyknu. A dekoracje nadają jej ciepła i indywidualnego charakteru.
    Czy wszędzie muszą być fajewerki???
    mi sie podoba:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, jak fajnie spojrzeć na własne kąty cudzymi oczyma, wszystko się robi ciekawsze;) masz rację, nie zawsze muszą być fajerwerki. Ale po 7 latach spoglądania na to samo jakaś mała petarda by nie zaszkodziła :D
      Uściski!

      Usuń
  5. Super łazienka! Bardzo podoba mi się umywalka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wygodne w umywalce jest, że można cos odstawic.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. cudne te buteleczki :)))) z kad Ty je masz Kochana:)))??? bo pokusiłabym sie o takie cudeńka:))

    buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać to zbieranina, trochę mamy z pchlich targów, kilka jest prosto z laboratorium, a 2-3 to nówki. Ale nie jestem w stanie dokładnie jpodać namiarów. Napewno sklep NanuNana prowadzi takie lub podobne...

      Usuń
  7. Dzięki kochana za ten komentarz pod naszą craftową mapą.Na pewno się odezwiemy jak będziemy ruszały w kolejną podroz do Berlina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę:) Bardzo mi się ten pomysł spodobał i fajnie przedstawiłyście to graficznie. Modulor to Mekka, prawdziwy must see! W takim razie, do zobaczenia!

      Usuń
  8. Nie wiedziałam, że jesteś z Berlina. Bardzo lubię to miasto :) Co do łazienki to mi się podoba. Zadbałaś o szczegóły, które nadały jej ciepła i klimatu. Miłego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Berlin i wygląda na to, że zakorzeniłam się tutaj już na dobre!
      Dzięki, q łazience mam możliwość jedynie coś pokombinować z dodatkami, to już tradycyjnie u mnie miejsce na wszelkie muszle i tym podobne sprawy oraz turkusy i seledyny. Tak mi się jakoś łazienka z oceanem kojarzy :D
      Uściski!

      Usuń
  9. Bardzo przyjemna lazienka, nie wylazilabym z wanny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Żaluzja w zmywarce - proste i genialne!!! Już mam parę rzeczy na oku, które wylądują u mnie w zmywarce......Ze zwykłej łazienki potrafisz zrobić os niebanalnego. Przyznaję się bez bicia - ten pomysł z piaskiem pokradłam, ale u mnie są słoiczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, dobre z tą zmywarką, prawda?! Trzeba sobie ułatwiać życie :)
      No miło mi bardzo i cieszę się, że podłapaś pomysł. To zawsze znak, że pomysł jest dobry ;)

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)