Strony

środa, 27 listopada 2013

Domowe niezbędniki nr. 4 - dla zmarźluchów

Moi Drodzy!

Bardzo ucieszył mnie pozytywny odzew na temat prezentu diy!
Tym razem będzie gorąco i bez "rękoczynów"! Co powiecie na elektryczną matę? Nie śmiać mi się tu! :)
Dobra, podejmuję ryzyko, że każecie puknąć mi się w czoło, ale...


Ale taka mata (nasza kupiona w Lidlu za 18 Euro/ ok. 72 zł.) ma w zimie wieeele zalet! Niejedna z Was (u mnie nie inaczej) narzeka na zimne stopy itp. Taka mata włączona na czas przed snem, tak Was nagrzeje, że zapomnicie o lodowatych stópkach.

Jak wpadłam na taki zakup? Ano rzucili w Lidlu. :) Bardziej serio: Jest tak, że nie nagrzewamy zimą zbytnio sypialni, ponieważ męczy nas suche powietrze centralnego ogrzewania. Wolimy się ciepło ubrać, opatulić, ale wskok pod zimną kołderkę przyjemny nie jest. No i postanowiłam to cudo wypróbować, skuszona atrakcyjną ceną.

Pozatym miałam jeszcze jeden świetny pomysł, użyć tej maty podczas masażu, który od czasu do czasu sobie nawzajem fundujemy. Odpada masaż przy zimnych stopach, bo wtedy nie ma mowy o relaksie. Na macie przyjemne ciepełko tylko potęguje odprężenie. Spotkałam się kiedyś z takim rozwiązaniem w przybytku rozkoszy, czyli spa ;) i postanowiłam (dość spontanicznie zresztą, bo zakup nie był planowany) przenieść je w rodzinne pielesze. Już wpróbowaliśmy i się sprawdziło, dlatego mogę tutaj taką matę z czystym sercem polecić.



Prezent jak znalazł, dla dziadków, cioć i zmarźluchów wszelakich, a dla mężów i innych towarzyszy życiowej podróży można jeszcze dorzucić bon na masaż przy świecach... U nas w domu wszyscy chcą na macie spać, więc jest rotacja, aby było sprawiedliwie. Kto by pomyślał, że się zabawka dla seniorów tak w naszej młodej duchem rodzinie przyjmnie! :)


Jestem w przedadwentowej rozsypce, bo mnie wczesne wstawanie (6.00h) wieczorem rozkłada na łopatki i niewiele zostaje mi czasu na dłubanie, optymistycznie więc przekładam wszystko na weekend.
Teraz już zmykam rozłożyć się na mojej elektrycznej macie, dobranoc!

Moni


PS 1. Tutaj pozostałe domowe niezbędniki według mojej osobistej listy: numer 1, numer 2, numer 3.

PS 2. Właściwie od wczoraj próbuję wstawić tutaj te zdjęcia łącznie z wpisem. Ale usterkę jakąś miałam, bo mi się zdjęcia nie chciały załadować, niby coś przekroczyłam. Narazie samo się naprawiło, jednak sprawa jest niejasna i wiem, że nic nie wiem. Może ktoś z Was spotkał się już z podobnym problemem i może coś doradzić?