poniedziałek, 9 września 2013

Czas na herbatę...

Witajcie Kochani!


Lato powoli się żegna. Jak co roku mam uczucie, że trwało za krótko.  Jednak nie narzekam, bo każda pora roku ma swoje dobre strony. Wystrój wnętrza, oświetlenie, domowe rytuały, a nawet potrawy i napoje zmieniają się z nadejściem jesieni, a potem zimy.

Od kiedy mamy działkę, dzielimy rok na dwa sezony, ten działkowy i  domowy. W ciepłych miesiącach jak najwięcej czasu spędzamy w ogródku, ale pod koniec sezonu cieszymy się już na weekendy w domu. Z kolei od stycznia czekamy na wiosnę i cieszymy się na pierwsze ogródkowe prace. Tak mija nam rok po roku...

Ostatnio dużo się działo, byliśmy często w drodze, dlatego trochę brakuje nam przebywania w domu. Chociaż lato to zdecydowanie moja pora, to czekam na jesień, bo liczę na spokojne długie wieczory w domku przy herbacie i świeczkach.

Nadchodzi więc czas parzenia herbatek, litrami, hektolitrami, ziołowych, owocowych, z imbirem lub cytryną. W tym celu potrzebny jest czajnik. :) Już od dłuższego czasu rozglądałam się za fajnym czajnikiem na prąd. Te wszystkie nowoczesne gadżety, z kosmicznymi kształtami  nie przemawiały do mnie. Oglądałam ceramiczne, ale niestety największe miały pojemność 0,7 litra - to zdecydowanie za mało dla nas.
W końcu trafiłam na czajnik idealny, pojemność 1,7 litra, kolorystycznie świetnie pasuje do mojej kuchni, a forma... w nazwie występuje słowo "vintage". Wyobrażacie sobie pewnie, że dokładnie o to mi chodziło. W tym przypadku akurat kosmiczna była cena i ostudziła mój zapał do zakupu. Ale czajnik był nam pisany ;), bo udało mi się wypatrzeć dobrą okazję - wtedy już się nie zastanawiałam.


Jesień może do nas zawitać, jesteśmy przygotowani. :)


A Wy, moi Drodzy, jakie herbaty pijecie najchętniej?
Pozdrawiam ciepło i dziękuję, że zaglądacie!

Moni

21 komentarzy:

  1. Oj, widze juz po marce, ze cena ladna byla, ale swietny ten czajniczek!
    Ja od wczoraj pije po 2 zielone herbatki, codziennie! Bede piekna i mloda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano cena była tak ładna jak sam czajniczek, ale ostatecznie zapłaciłam o niecałe 20% mniej!
      To ja napewno piękna i młoda nie będę, bo się nijak do zielonej przekonać nie mogę. Dla mnie idealne są owocowe, smakują nawet jak torebka godzinę pływa :D

      Buziaki Kaśku!

      Usuń
    2. A mi nawet smakuje, tylko trzeba sie zmusic, zeby zaczac ;)
      Ja lubie wszystkie, ale najbardziej chyba czarna z cukrem ;)

      Usuń
  2. Bajka!!! pamiętam, że gdzieś gapiłam się na toster z tej serii i nie mogłam odejść od wystawy, tak mi się podobał. Do tego ten kolor!!!! Rewelacyjny zakup!!!!! Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie podziwiałam Twój grzybkowy wianek! :)

      Tak, widziałam ten toster i oczywiście mieć komplet byłoby super. Jednak wydawał mi się dość wielki, a nie lubię jak się gadżety za bardzo rozpychają po kuchni. Temat nie jest zamknięty, więc nie wygluczam posta do...kompletu :)
      Besos!

      Usuń
  3. Ja nie wiem, co w tym roku ze mną nie tak, ale jakoś lata juz mi nie szkoda, ba, czekam na jesień. Może dlatego, że tak ją lubie:) Nawet dzisiejszy deszczowy i chłodny dzien, nie zepsuł mi mojej atmosfery oczekiwania:)
    Czajniczek przyda się, jak znalazł na chłodne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się pogodziłaś, że większość roku jest jednak chłodna lub zimna, więc Ci latem czegoś brakuje ?! :p
      Ja marudzę, jeśli chodzi o słotę i zimno, ale nie zamieniłabym naszych 4 pór roku na żadne tropiki! (Chociaż koło lutego mogę zmienić zdanie)

      Usuń
  4. Uwielbiam herbaty elgrey. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Z czarnych herbat tę piję najchętniej. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Lato jest piękne w tym roku, rozpieszcza nas i jakoś nie myślę jeszcze o długich wieczorach. A pracy w ogrodzie mam jeszcze na jakieś minimum dwa miesiące. Herbatki lubię różne i czarne /ale słabe/ i owocowe i zielone. Niestety najlepiej z cukrem, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, lato się udało. Mój ogródek to dla mnie punkt newralgiczny, bo jestem tak DO TYŁU z robotą, że zdążę jedynie pobieżnie przed zimą ogarnąć. Choćby z tego powodu lubię 4 pory roku:Ogródek się zimą resetuje :D
      Pozdrówka Ali!

      Usuń
  6. W moim guście ten czajniczek, więc zazdraszczam troszkę ;) U mnie sezon jesienny już rozpoczęty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak widziałam, piękne te wrzosy! Dotarłąm w końcu do Ciebie i zostałam :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  7. Mam taki sam czajnik w innej kolorystyce kupiony za 1/3 ceny na Allegro (model wystawowy). Działa od dwóch lat bez zarzutu, jednak ma swoje wady - bardzo głośny, trudno zdjąć przykrywkę, zwłaszcza, jak się nagrzeje. Ale ma taki wygląd, że bym go nie zamieniła na inny :). A herbatki piję ostatnio owocowe lub melisę, ew. czarną herbatę z sokiem z aronii lub malin + cytryna. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To udał Ci się prawdziwy łup! Zgadzam się, pokrywka trzma aż za dobrze, ale na głośność nie narzekam i tak jak Ty - i tak bym nie zamieniła ;)
      Melisa wieczorem to i mój faworyt!
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  8. Ładny. Jeśli okazyjnie kupiony, to gratuluję:) Elgrey - od zawsze i chyba na zawsze:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każda z nas zna to uczucie zadowolenia, kiedy uda nam się wypatrzoną rzecz kupić za okazyjną cenę. Radość podwójna!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  9. Piękny czajniczek :) Dziś pogoda w sam raz na herbatę pod kocem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny timing z tym zakupem, tutaj w Berlinie już baaardzo jesiennie, niestety.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. Czajnik jest boski!!!! Bardzo bardzo w moim guście. Inne sprzęty z tej serii też są piękne. Oby Ci służył jak najdłużej. Co do herbat, latem nie piję jej wcale, ale za to jesienią i zimą hektolitrami:) Lubię białą, zieloną, do czarnej wrzucam ze dwa ziarna kardamonu albo dolewam sok malinowy. Te o dziwnych smakach są dla mnie zbyt chemiczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym kardamonem mnie zaciekawiłaś! Imbir to tak, ale kardamonu nie próbowałam. Czas to zmienić!

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)