czwartek, 19 września 2013

Arm, aber sexy*

Berlin to - moim zdaniem - najbardziej nie-niemieckie miasto w Niemczech. Myślę, że nie tylko odstetek obcokrajowców (13,8%) jest tego przyczyną. Pewnie bliskość słowiańskiej granicy też jest nie bez znaczenia ;) Zresztą już kiedyś Berlin Zachodni ze swoim szczególnym statusem przyciągał różnych niepokornych, ponieważ jako wolne miasto jego mieszkańcy, tzn. męska część, byli zwolnieni ze służby wojskowej.

A dziś...  To miasto NIGDY nie śpi, jego burmistrz jest gejem, a twarz bramkarza (i nie mam tutaj na myśli żadnego sportowca) uwieczniona została na muralu w centrum miasta. Sodoma i Gomora!!!

Potsdamer Strasse, czyli "Potse" :)

(Zdjęcie zrobione z samochodu komórką, niestety.)

Akurat ten pan bramkarz - Sven Marquardt - (jak ta profesja zwie się oficjalnie?!) jest w mieście instytucją. To on decyduje, kto wejdzie do klubu Berghain, który uchodzi za jeden z najlepszych na świecie. W oryginale wygląda jeszcze bardziej srogo, ale podobizna jest jednoznaczna.

*Arm, aber sexy znaczy  "ubogi, ale ponętny" :D. Tak aktualny burmistrz - Klaus Wowereit - kilka lat temu opisał Berlin borykający się z horrendalnymi długami. Tekst jest tak trafny, że od razu się przyjął.

Podobno mamy w archiwum lepsze zdjęcie, jak znajdę to wymienię. Jak znajdę...

Czy ktoś z Was zna Berlin? Jakie na Was to miasto robi lub zrobiło wrażenie? A może nawet ktoś z Was podziela moje gorące uczucia?! :)

Pozdrawiam Was ciepło!
Moni

12 komentarzy:

  1. Arm, aber sexy - to tak jak ja :D:D:D
    Hahah, a Berlin calling, calling, ale jeszczem nie dotarli :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaśka, my rzeczywiście mamy a lot in common ;p

      Usuń
    2. Kaśko, to nie zwlekaj, tylko przyjeżdżaj! Będziesz się czuła jak ryba w wodzie! :D

      Usuń
  2. Tak znam Berlin mieszkam 200 km od tej wspaniałej kolorowej stolicy Niemiec. Uwielbiamy tam jeździć szczególnie w wakacje, zabieramy rowerki i penetrujemy centrum. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 200 km to naprawdę niedaleko, a rower to chyba najlepsza forma przemieszczania się. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. W Berlinie jeszcze nie była. Mam tam chyba nawet jakiegoś wujka, ale zawsze to co dalej ciągnie bardziej, wiec Niemcy były odstawiane na boczek. Mamy jednak w planie odwiedzić Berlin niedługo.
    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To liczę Marysiu, że uda nam się wtedy wypić kawkę!
      Uściski!

      Usuń
  4. byłam raz i baaardzo mi się na weekend podobało:) no może oprócz metra bo starutkie te niektóre stacje.. no ale reszta jak dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moni, bylas juz w Berghain??? Jessi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Berghain otwiera wrota, to ja zwykle już smacznie śpię :) Ale jak widzisz, nie trzeba być, żeby wiedzieć, jak wygląda bramkarz! :*

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)