wtorek, 26 marca 2013

Wiosenne malowanie, cz. 1

Nie, nie mam na myśli pisanek... Do świąt zostalo jeszcze kilka dni, zdążymy i z jajkami. Narazie jesteśmy na etapie malowania przedpokoju. Pamiętacie to zdjęcie?


No to teraz przedpokój wygląda tak:


Ja wiem, że są lepsze momenty w roku na malowanie mieszkania niż okres przedświąteczny, który i tak jest przeładowany obowiązkami. Ale my lubimy działać z zaskoczenia (dla siebie samych chyba). Korzystamy z urlopu i przdłużonej zimy. Jak się w końcu zacznie sezon działkowy, to przepadamy na każdy weekend aż do jesieni. Odpadają wtedy większe działania w domu, bo szkoda nam cennych ciepłych dni.
Przedpokój był jedynym pomieszczeniem, pomalowanym na biało. Był, bo już nie będzie. Chodził mi po głowie delikatny odcień szarego, nawet z lekką nutą niebieskiego. Ma być neutralnie, ponieważ nie planuję zmieniać dodatków, ale szary powinien dobrze zgrać się ze złotym oraz czerwonym, które tutaj panują. Wybór jak zwykle prosty nie jest, bo wyszukaliśmy całą gamę ciekawych odcieni:


Ostatecznie padło na wymieszanie kolorów indywidualnie, ale nie na zamówienie, o nie. Było tylko 1500 odcieni do wyboru - za mało. Zdecydowaliśmy, że sobie sami ten kolor zrobimy. Sama jestem ciekawa, jak to wyjdzie, bo nie pamiętam, żebyśmy dotychczas kiedykolwiek uzyskali zamierzony kolor :) Narazie malowany jest sufit, tzn. mąż maluje, a żonka zdaje relacje na żywo ;)

Jak skończymy jutro - taką mam nadzieję, to Wam pokażę, jaki to kolor zdobi nasz korytarz.

Pozdrawiam,
Moni

PS. Hiacynt, który pokazywałam tutaj, teraz wygląda tak:


10 komentarzy:

  1. Kochana, mialam ten sam dylemat z kolorem przy malowaniu kuchni i sypialni. Rowniez zastanawialam sie nad szaroscia i wybralam ten odcien, ktory podszed pod delkikatny blekit, choc wybierajac puszki z farba wydawal mi sie absolutnie tylko szary. Wyboru nie zaluje i mysle ze dobrze wygladalby w waszym korytarzu. Sama ostatnio planuje zmiany w swoim. Koniecznie podziel sie rezultatem, bo jestem ogromnie ciekawa wyniku koncowego.
    Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie, mam nadzieję, że uda mi się wiarygodnie oddać kolor na zdjęciu. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jak widze te wszystkie probniki (czy jak one sie nazywaja) to mi sie w glowie kreci ;)
    Na szczescie nie musze w najblizszym czasie nic malowac ;)
    Czekam na efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadmiar może trochę namieszać w głowie, ale ostatecznie okazało się, że ja i Łuk mamy dość sprecyzowane i na szczęście podobne wyobrażenie o tym, jaki to ma być odcień, Teraz tylko trzymać kciuki, żeby wyszło to mieszanie!

      Usuń
  3. A jak wam zabranie farby, domieszacie na czuja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciotka, nie strasz! Nie przewiduję takiej opcji, bo zamierzam jutro zakończyć akcję.

      Usuń
  4. Jestem bardzo ciekawa jak Wam wyjdzie, czekam na zdjęcie korytarza po malowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szary to bardzo wdzieczny kolor - kiedyś za nim nie przepadałam a teraz bardzo lubię :)
    Od wyboru odcienia można dostać zawrotu głowy. Ja też zawsze mam dylemat który :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane! :)