piątek, 8 marca 2013

Carpe diem!


Jestem zwolenniczką celebrowania codzienności. Kupienia kwiatka, szampana albo czekolady, mówienia KOCHAM lub DZIĘKUJĘ wtedy, kiedy to czuję, a nie bo wypada, bo trafiło święto czy data jakaś. To nie znaczy jednak, że nie lubię czy ignoruję święta w kalendarzu i nawet podpowiadam Kochanemu, że dziś jest Dzień Kobiet, bo po co ma się głupio czuć :) (Choć zwracam honor, bo wiedział, pamiętał!) Ale uważam, że sztuką jest zrobić święto z codzienności i staram się o tym pamiętać.



No a dzisiaj jest dzień wyjątkowy! Wprawdzie można by z tej okazji jakiś socjologiczno-polityczny tekst napisać czy polemizować, tylko po co nam się niezdrowo denerwować. Nie, przynajmniej nie tutaj. Tutaj jest CELEBRA.


KOCHANE...

Dziewczyny, Matki, Kochanki, Laseczki i Gwiazdki, Siostry, Przyjaciółki, Dżagi, Gospodynie i Szefowe, Córki, Kobtitki (jak mówiła kiedyś moja córka), Młode i te Dojrzałe, Szamanki i Wiedźmy (czyli te, które WIEDZĄ)... KOBIETKI poprostu

życzę Wam i sobie kreatywności, odwagi, humoru, zdrowia, siły, dobrej energii, uśmiechu. Chodźcie z podniesoną głową, bądźcie pewne siebie, kochajcie siebie poprostu i dbajcie o siebie, wspierajcie się i pomagajcie sobie. Pamiętajcie, że jeście dla swoich córek WZOREM!

A dziś.. nóżki na fotel, kawa, wino, herbata (niepotrzebne skreślić) muzyka lub nie i pomyślcie sobie jakie JESTEŚCIE WIELKIE i bądźcie z siebie DUMNE!

CARPE DIEM!


Pozdrawiam Was i życzę udanego weekendu :)
Moni

PS. Zapraszam w poniedziałek na wirtualną wycieczkę po Berlinie...

6 komentarzy:

  1. ja się podciągam pod wiedźmy i wiedźmowo życzę wzajemności!

    buziaki wielkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez aspiruje do tego tytulu... moze sie uda, mam jeszcze z jakies 40lat :-) buziaki

      Usuń
  2. Zgadzam się z Toba kochana, bo każdy dzień jest warty tego aby okazywać sobie uczucia, to pielegnuje związek i nas samych. W Holandii nie obchodzi się tego Święta, choć podobno od tego roku ma sie obchodzić, pewnie kwiatka dzis nie dostanę (nadostawałam sie już ich sporo bez okazji i tak), ale jak co weekend usiadziemy z butelka wina i obejrzymy ulubiony film. Może jeszcze uda nam się zaliczyć mały spacer, gdy wróci z pracy:) Takie małe rzeczy cieszą mnie najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystko zalezy od naszego nastawienia! Udanego weekendu!

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą!
    Uwielbiam świętowanie! warto zapamiętać super chwile gdy czułyśmy się szczęśliwe ot tak po prostu:)

    zapraszam na candy na moim blogu w ramach wielkanocnych prezentów:)

    Pozdrawiam
    Bogna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, bo przecież uczucia szczęścia nie da się zaprogramować! Dziękuję za zaproszenie i już idę oglądać...

      Usuń

Komentarze mile widziane! :)