czwartek, 10 stycznia 2013

Barcelona - moja piękna!

Od tygodni za oknem ciemno i ponuro. Nie bardzo mam odwagę złapać za aparat i w rezultacie oglądać szarobure zdjęcia. Jestem zodiakalnym Lwem ze słońcem w znaku i mam co nie co z natury jaszczurki: czym więcej słońca tym lepiej! Dlatego chętnie przeglądam zimą fotki z urlopów. W poszukiwaniu materiału do bloga, natknęłam się m.in. na zdjęcia z weekendowego pobytu w Barcelonie w listopadzie 2007 r.
Jako że z założenia piszę o (wnętrzarskich) inspiracjach, będzie się tutaj przewijał również temat wyjazdów. Na równi z dopieszczaniem mojego mieszkania, to właśnie podróże bliskie i dalekie są moją (naszą!) pasją i motorem (n.p. w takie szare dni jak dziś). Hiszpania wogóle, a Barcelona w szczególności bardzo pobudzają moje kreatywne zmysły. Przywiązanie do detali, piękne kształty i to wszystko zawsze skąpane w promieniach słońca - z tych wrażeń długo mogę czerpać energię.
Barcelonę kocham m.in. za A. Gaudiego, jego domy oraz kościół Sagrada Familia. Uwielbiam secesję, te kształty z baśni, a jednocześnie użytkowość. Ten styl absolutnie trafia w mój gust - ciepły, fantazyjny, funkcjonalny i ponadczasowy. Ale zobaczcie sami pamiętając, że zdjęcia robione były w ... połowie listopada:

Casa Milá (czyli miły domek, jak sama nazwa mówi - tłumaczenie bardzo swobodne!)




Dwa powyższe zdjęcia to Casa Batlló, a poniżej płytki CHODNIKA, aż żal po nim chodzić!


Kołatka - piękna, prawda?!


Uroki wieczornych spacerów:


No i jak Hiszpania, to koniecznie pyszna szynka Serrano oraz owoce morza:



Wspominając o Barcelonie nie może zabraknąć wzmianki o książkach Carlosa Ruiza Zafóna. Ja jego książek nie czytam - ja je połykam zapominając o bożym świecie! Mieszanka kryminału, fantasy, pięknych historii o wyjątkowych ludziach właśnie w Barcelonie jest nie do podrobienia. Zresztą co ja tu będę pisać, przekonajcie się sami!


Miłego czytania i do następnego!

3 komentarze:

  1. Super zdjęcia. Człowiek od razu spadkował by walizki i pojechał. Domy śliczne i ten chodnik. Uwielbiam takie targi z rybami (będąc we Włoszech miałam okazje na takim być) szkoda, że u nas takich nie ma.
    Autora książek muszę zapisać - bo właśnie szukam czego do poczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Czy pamietasz moze gdzie dokladnie znajduje sie kolatka ze zdjecia?:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze mile widziane! :)