poniedziałek, 31 grudnia 2012

Na dobry początek

Podczytywaczką różnych blogów - głównie wnętrzarskich - jestem od dawna. Wiele ich autorek podziwiam za umiejętności i cenię te strony jako nieustające źródło pomysłów. Ale decyzja o aktywnym dołączeniu do blogosfery dojrzewała powoli. Poprzeczka ustawiona jest wysoko, tyle jakościowych publikacji raczej wywoływała wątpliwości, czy naprawdę mogę dodać coś równie ciekawego. Wątpliwości zostały, ale jednak ciekawość i chęci podzielenia się oraz wymiany pomysłami i dobrą energią przeważyły.

Blog będzie o mieszkaniu, w którym ciągle coś zmieniam, przestawiam i ulepszam oraz o tym skąd czerpię inspiracje. Będzie też o Berlinie, gdzie od lat mieszkam i który bardzo lubię - postaram się przedstawić to miasto od strony innej, niż tej znanej z przewodników turystycznych. W końcu nie zabraknie tutaj też Luka i Małej Mi - bez nich ani rusz.

Kurtyna w górę!